Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele
Walter Lippmann

REKLAMA

Policjant śmiertelnie postrzelił mężczyznę w Koninie.

Podczas pościgu doszło do sytuacji, która zmusiła policjanta do użycia broni; na miejscu zabezpieczyliśmy duże nożyczki, które traktujemy jako niebezpieczne narzędzie - poinformował w czwartek PAP rzecznik prasowy KGP insp. Mariusz Ciarka odnosząc się do informacji, że w Koninie policjant śmiertelnie postrzelił mężczyznę. Ofiara to 21-letni mieszkaniec Konina.

"Na miejscu obok ciała zabezpieczono duże nożyczki, które traktujemy jako niebezpieczne narzędzie i torebkę z białym proszkiem, prawdopodobnie narkotykami. Miejsce zabezpieczyliśmy i nie wykonujemy tam żadnych czynności, aby mógł je - włącznie z przeszukaniem ciała - wykonać prokurator" - powiedział Ciarka.

Dodał, że natychmiast po postrzeleniu mężczyzny policjanci rozpoczęli udzielanie pierwszej pomocy, niestety nie udało się uratować mężczyzny. "Jest to na pewno przykra i traumatyczna sytuacja zarówno dla policjanta jak i dla rodziny postrzelonego mężczyzny" - zaznaczył Ciarka.

Jak dowiedziała się nieoficjalnie PAP do postrzelenia mężczyzny doszło chwilę po tym, jak policjanci chcieli wylegitymować trzech młodych mężczyzn. W tym momencie jeden z nich zaczął uciekać. Wtedy policjant zaczął za nim biec, krzyczą 'stój policja'. Ze wstępnych relacji, do których dotarł PAP wynika, że w pewnym momencie ścigany mężczyzna najprawdopodobniej wyciągnął nożyczki chcąc zaatakować policjanta. Wtedy ten miał użyć broni.

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Koninie prok. Aleksandra Marańda poinformowała PAP w czwartek, że sprawa została przejęta przez prokuraturę okręgową. "Na miejscu są prokuratorzy, którzy wykonują oględziny, po nich będę mogła udzielić szerszych informacji" - powiedziała PAP rzeczniczka. Zaznaczyła, że na razie nie zostało formalnie wszczęte śledztwo.

 

Komentarze są wyłączone.