Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele
Walter Lippmann

30-latek odpowie za kradzież z włamaniem.

Konińscy policjanci zatrzymali 30-letniego mężczyznę, który włamał się do domu należącego do kobiety, od której wynajmował inną nieruchomość. Grozi mu do 10 lat więzienia.

Na początku marca tego roku, 30-letni mieszkaniec Konina wynajął dom od 42-letniej kobiety. Na sąsiedniej posesji znajdował się niezamieszkały budynek, który również należał do kobiety. Mężczyzna postanowił zobaczyć co jest w środku. Włamał się do niego i ukradł wszystkie wartościowe rzeczy: lodówkę, zamrażarkę, kuchenkę gazową, pralkę oraz dwa telewizory. Mężczyzna wyniósł również z budynku grzejniki, węgiel i drzewo na opał, meble oraz sedes wraz ze spłuczką. Gdy wewnątrz budynku zabrakło już wartościowych przedmiotów, zabrał się za pomieszczenia gospodarcze, z których za pomocą szlifierki wyciął metalowe boksy dla zwierząt. Wszystkie skradzione rzeczy sprzedał nieznanym mu osobom.

Na początku sierpnia właścicielka nieruchomości przyjechała sprawdzić, jak najemcy mieszka się u niej. Nie zastała jednak w domu 30-latka, więc sprawdziła niezamieszkały budynek znajdujący się na sąsiedniej działce. Drzwi do domu były uszkodzone oraz otwarte, a po wejściu do środka zauważyła, że brakuje w nim niemal wszystkich wartościowych przedmiotów. Wewnątrz spał na podłodze pijany 30-latek.
Kobieta powiadomiła policję, którzy zatrzymali mężczyznę. Trafił on do policyjnego aresztu, gdzie po wytrzeźwieniu został przesłuchany. Przyznał się do wszystkich zarzucanych mu czynów.

Za kradzież z włamaniem kodeks karny przewiduje do 10 lat pozbawienia wolności. Za popełnione przestępstwo mężczyzna odpowie przed sądem.

 

 

 

 

źródło:konin.policja.gov.pl

Komentarze są wyłączone.