Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele
Walter Lippmann

Nauczyciele odpowiedzą za udział w strajku kobiet.

Nauczyciele odpowiedzą za udział w strajku kobiet.

Ministerstwo Edukacji Narodowej wyciągnie prawne konsekwencje za udział nauczycieli w Ogólnopolskim Strajku Kobiet.

W dalszym ciągu trwa Ogólnopolski Strajk Kobiet. Protestują po kontrowersyjnej decyzji Trybunału Konstytucyjnego zakazującej
aborcji eugenicznej. " Myślę, Czuję, Decyduję", to jedno z przewodnich haseł protestujących. W marszach biorą udział kobiety
z dziećmi, mężczyźni, osoby starsze, nastolatki.

Do Ministerstwa Edukacji Narodowej dotarły sygnały, że część nauczycieli przyłącza się do strajku, namawiając przy tym uczniów i grozi nauczycielom i dyrektorom: "Będą wyciągnięte konsekwencje”. Na prośbę MEN Kuratorzy Oświaty będą sprawdzać
sytuację w regionach, oraz jakie są reakcje dyrektorów szkół.

Anna Ostrowska, rzecznik prasowy MEN:
"Jeżeli potwierdzi się, że niektórzy nauczyciele namawiali uczniów do udziału w protestach lub sami brali w nich udział, powodując zagrożenie w czasie epidemii i zachowując się w sposób uwłaczający etosowi ich zawodu, będą wyciągnięte konsekwencje przewidziane prawem. Nie ma także naszej zgody na zachęcanie dzieci oraz młodzieży do chuligańskich i wulgarnych zachowań. Nie ma zgody na to, aby uczniowie zachowywali się w taki sposób".

 

Komentarze są wyłączone.