Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele
Walter Lippmann

REKLAMA

Oni tu byli przed nami.

Stary, ewangelicki cmentarz w Węglewskich Holendrach, kolejny raz odwiedzili wolontariusze Stowarzyszenia Frydhof, które od kilku lat przywraca pamięci i pielęgnuje zaniedbane nekropolie.

Przez lata zapomniane lub otoczone zmową milczenia tak zwane "poniemieckie" cmentarze niszczały i zarastały chwastami i krzewami. Znaleźli się jednak ludzie, którzy pokonując nieufność obecnych mieszkańców tych miejsc oraz dziką przyrodę, postanowili je ponownie odkryć.

Cmentarze trzeba systematycznie czyścić z chwastów i ciągle odrastających akacji i bzów. Naprawy wymaga także wiele nagrobków. To trudne zadanie, dlatego liczy się każda para rąk chętnych do pracy. Tym bardziej, że są jeszcze cmentarze nietknięte od pół wieku.

Cmentarz w Zarzynie, w gminie Golina, otoczony nową zabudową mieszkaniową, to zadanie delikatne, ale jednocześnie bardzo ważne i potrzebne.

Szczególnym nakazem moralnym dla współczesnych i przyszłych mieszkańców tych miejsc niech będą słowa Zbigniewa Herberta - "Naród, który traci pamięć, traci sumienie".

Komentarze są wyłączone.